Podsumowanie…Powiem, że warto było wydać te pieniądze na Fallouta 3, warto było czekać tyle czasu, warto było nie modernizować PC-ta (silnik gry i silnik graficzny dobrze ze sobą współpracują). Chociaż zdarzają się drobne wpadki, jak problemy z kolizją przedmiotów i postaci.
Trochę narzekania jest na nową wersję Pib-Boy-a 3000, niewyważony poziom trudności, pusty świat, ale są to drobne szczegóły, przy których logo Fallout 3 świeci bardzo jasno na tle innych produkcji. Duża liczba questów, ogrom świata, ciekawe rozwiązana fabuła, nowa, piękna grafika, duża liczba lokacji…można by wymieniać, ale, po co? Lepiej zagrać samemu !
(*) Pamięta ktoś Ochłapa, (ang. Dogmeat a proponowano nawet nazwać biedne stworzenie Dogshit!), psa z pierwszej i drugiej części Fallouta? Także w trzeciej części będzie można przyłączyć najlepszego przyjaciela człowieka, (który może być drugą postacią, oprócz Twojego bohatera/ki i kompana).

Autor: Bartosz Chumowicz “Herk”